Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GoldenRose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GoldenRose. Pokaż wszystkie posty

11 grudnia 2015

146. Golden Rose, Color Expert nr 47

Recenzje lakierów pojawiają się u mnie rzadko, ponieważ paznokcie maluję przeważnie wieczorem, a wtedy niestety nie ma już odpowiedniego światła do zrobienia zdjęć. Następnego dnia za to zawsze zdążę coś już popsuć, zedrzeć końcówki albo złamać paznokieć, zanim chwycę za aparat.
Znalazłam jednak na dysku zdjęcia pewnego letniego kolorku, do którego teraz rzadko wracam, ale myślę, że w połączeniu z białym, fajny zimowy mani może wyjść.


Ten przyjemny smerfny niebieski to odcień o numerze 47 z serii Color Expert marki Golden Rose. Seria zawiera aż 98 odcieni, istny szał kolorów. Ja zdecydowałam się na klasyczny niebieski, kilka tonów ciemniejszy niż błękit.


Lakier mieści się w buteleczce o pojemności 10,2 ml. Pędzelek należy do tych szerokich. Krycie jest naprawdę dobre, choć to pewnie zależy również od odcienia, jaki posiadamy. Niebieski kryje po jednej grubszej lub dwóch cieńszych warstwach. 


Lakier wysycha naprawdę szybko, po około 20 minutach mogłam bez problemu znowu zacząć używać dłoni. Trwalość lakieru powalająca nie jest. Ale też muszę przypomnieć, że moje paznokcie takie po prostu są - słabe i to bardzo. A w tamtym okresie nie używałam jeszcze odżywki. Po dwóch dniach więc odpryski już były.Były to jednak odpryski rozdwajających się paznokci, nie samego lakieru.


Lakier kupić można na stoiskach Golden Rose w cenie 5,90 zł.



10 listopada 2015

138. Golden Rose, Diamentowa odżywka do paznokci

Moje paznokcie nigdy nie były mocne. Dawno temu miałam wielki problem z ich obgryzaniem, później paznokcie zaczęły się rozdwajać. Teraz się rozdwajają i łamią. Nie lubię mieć ich bardzo długich, często je więc ścinam i piłuję, więc jakoś w miarę wyglądają. Gdybym jednak chciała je zapuścić, byłaby to jedna wielka katastrofa. Może ze dwa paznokcie zdążyłyby urosnąć, reszta wcześniej by się połamała.

Odżywek do paznokci używałam sporadycznie, zawsze podbierałam jakąś mojej siostrze. Odkąd jednak zaczęłam moją obecną pracę, co jakiś czas moje paznokcie narażone są na, nazwijmy to - większy wysiłek. Były tak słabe, że lakier schodził z nich zaraz na drugi dzień po ich pomalowaniu, razem z wierzchnią warstwą paznokcia. Zaczęłam szukać czegoś, co je wzmocni. Po kilku pozytywnych opiniach na temat diamentowej odżywki Golden Rose, postanowiłam jej zaufać. Jak się spisała?

Golden Rose - Diamentowa odżywka do paznokci

Co mówi producent?

Co widać gołym okiem?

Buteleczka lakieru jest czarna, na pewno nie podejrzymy przez nią ile odżywki zostało w środku. Pędzelek jest płaski i szeroki, wystarczy jeden ruch i paznokieć mamy pomalowany. Nie przepadam za takimi pędzelkami w lakierach, ale w przypadku bezbarwnej odżywki zupełnie mi on nie przeszkadza. Odżywka ma bardzo mocny, gryzący w nos zapach. Za dobrze to o niej nie świadczy, niestety.

 Skład


Pojemność
11 ml

Cena
12,90 zł.

Dostępność
Golden Rose


Moja opinia
Odżywka zasycha naprawdę szybciutko. Wystarczą dwie, trzy minutki i już możemy nakładać lakier. Nałożona pod kolor przedłuża jego trwałość. U mnie zwyczajny lakier wytrzymuje zazwyczaj ok. 2 dni w stanie nienaruszonym. Nałożony na odżywkę - 3 lub 4, piaskowy nawet 5. A jak odżywka wpłynęła na paznokcie?
Zdecydowanie je wzmocniła. Przestały się łamać, tylko od czasu do czasu, przy jakiejś pracy i kiedy są już dlugie, zaczynają się rozdwajać. Czuję, że stały się twardsze i bardziej odporne.
Choć używam jej od dwóch miesięcy przy każdym malowaniu paznokci, odżywka jeszcze się nie skończyła. Nie mam jednak pojęcia ile jej jeszcze jest środku. Kiedy się skończy, z pewnością kupię następną buteleczkę, bo ta odżywka naprawdę działa. Pomogła mi w znacznym stopniu wzmocnić paznokcie i pozbyć się problemu rozdajania ich. Serdecznie ją Wam polecam.

3 lipca 2015

108. Golden Rose, velvet matte lipstick

Malowanie ust nadal nie weszło mi w nawyk. Zapominam nawet o balsamach do ust, przypominam sobie o nich dopiero, kiedy usta zaczynają mnie piec. Z kolorowymi szminkami mam jeszcze ten problem, że nie lubię jasnych, a każda ciemna wydaje mi się za ciemna. No i jak mi tu dogodzić?

Czytając zachwyty dziewczyn nad matowymi szminkami Golden Rose, nie mogłam nie nabrać ochoty na wypróbowanie jednej z nich. Wybrałam odcień 10 - delikatny, naturalny róż.


Na ustach zmienia trochę kolor, dopasowuje się do naturalnego odcienia ust. Efekt matu jest raczej średni, są szminki, które są bardziej matowe. W przypadku tej kolorek trochę się jednak błyszczy. Trwałość jest naprawdę dobra. Jeśli nic nie jemy i nie pijemy, szminka utrzymuje się w nienaruszonym stanie przez ok. 4 godziny. Przy jedzeniu ściera się odrobinę, i wtedy już konieczna jest poprawka. 

Szminka ma niestety tendencję do podkreślania suchych skórek. Zdarzyło mi się też kilka razy, że po jej nałożeniu usta mnie piekły i były ściągnięte, ale był to efekt ich niewystarczającego nawilżenia.

Tak prezentuje się na ustach w dziennym świetle.

Jest to jeden z niewielu kolorów, które naprawdę lubię nosić. Nie mam wrażenia, że wyglądam jak Joker i wszyscy się na mnie gapią. To taki bezpieczny kolor, a jeśli nałożymy pod nią bezbarwny balsam, nawet suche skórki nie będą tak bardzo widoczne.

6 marca 2015

077. Dziewczęcy manicure z białymi kwiatuszkami

Dla wszystkich tych, którzy nie mogą pochwalić się wybitnymi zdolnościami w kwestii ozdabiania paznokci, ratunkiem są naklejki. Pamiętam, że jeszcze w gimnazjum często ozdabiałam tak swoje poobgryzane paznokcie, później jakoś o tym zapomniałam i stawiałam raczej na jeden kolor.
Niedawno, przeglądając kuferek mojej siostry, znalazłam arkusik naklejek - delikatnych białych kwiatuszków. Oto, jak prezentowały się na paznokciach.




Użyte lakiery:
- Wibo Extreme Nails, nr 539
- GoldenRose, nr 79

Białe kwiatuszki i dwa odcienie różu wyglądają według mnie bardzo słodko i dziewczęco. Naklejki dobrze przylegały do płytki paznokcia i wytrzymały aż do zmywania, a nie używałam na nich żadnego topu. 

Jak Wam się podobają?