Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermedic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermedic. Pokaż wszystkie posty

13 stycznia 2018

410. Dermedic Hydrain 2 - kremowa ochrona przed niskimi tamperaturami

Z marką Dermedic miałam już do czynienia jakiś czas temu. Używałam płynu micelarnego i kremu, i obydwa produkty się sprawdziły. Krem Hydrain 3v był kremem-żelem, ślicznie się wchłaniał i dobrze nawilżał. Nawet kuzynka, której użyczyłam go, kiedy zostawała na noc, zwróciła na niego uwagę. Markę zapamiętałam dobrze, kiedy więc w Hebe zobaczyłam Hydrain 2 w oszałamiającej cenie 10 zł, kupiłam bez wahania. Dobrze sprawdzał się u mnie krem za kilka złoty z Nivei, więc czemu nie wypróbowanej marki.


Krem przeznaczony jest do skóry wrażliwej, suchej i odwodnionej, a także borykającej się z trądzikiem różowatym i pospolitym. Wiąże i zatrzymuje cząsteczki wody  głębokich warstwach skóry. Dodatkowo łagodzi podrażnienia, wygładza i neutralizuje wolne rodniki.


SKŁAD
AQUA, PARAFFINUM LIQUIDUM, GLYCERIN, METHYLPROPANEDIOL, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONOL, UREA, PEG-100 STEARATE, GLYCERYL STEARATE, CETYL ALCOHOL, STEARIC ACID, TOCOPHERYL ACETATE, TRIETHANOLAMINE, ACRYLATEA/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, XANTHAN GUM, DMDM HYDANTOIN, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE, EDTA, PARFUM.  

Krem ma bardzo gęstą i treściwą konsystencję, przez to jednak fatalnie się wchłania. Może sucha skóra poradziłaby sobie z nim lepiej niż moja mieszana, na której pozostawia lepką warstwę, która za nic nie chce się wchłonąć. Przez to krem absolutnie nie może być używany pod makijaż, nie wyobrażam też sobie posmarować nim twarzy i wyjść tak z domu. Błyszczy się z daleka i wszystko się do niego lepi. Wieczorem daję mu kilka-kilkanaście minut na wchłonięcie się ile się da, a przed położeniem się do łóżka nadmiar ściągam płatkiem. Niezbyt odpowiada mi też zapach kremu. Jest dość mocny, lekko kwaśny, nie czuć w nim kremowej świeżości jak na przykład w kremach Nivea.


Krem jest bardzo dobrą osłoną dla skóry w prawdziwie mroźne dni, i idealna sytuacja dla jego zastosowanie, to spacer w zimowy, śnieżny dzień, kiedy wiatr czerwieni policzki. Wtedy ten krem sprawdziłby się idealnie. Do ochrony nadaje się super, ale dla nawilżenia w warunkach mniej ekstremalnych już mniej. Fakt, nawilża, ale nie jest to takie super nawilżenie, które zaskakuje następnego dnia po użyciu kremu. Hydrain2 to krem poprawny, dobry na noc, raczej dla skóry suchej bez skłonności do zapychania. W prawdzie kiedy go używałam, nie zauważyłam wzmożonego wysypu, ale pory były wyraźnie bardziej zablokowane niż zwykle, mimo że regularnie stosowałam peeling mechaniczny i maseczki oczyszczające. Polecam go osobom, które lubią takie gęste kremy, które nie znikają zaraz po posmarowaniu się nimi, lub po prostu z cerą inną niż mieszana. 
 

25 sierpnia 2016

223. Dermedic, Krem-żel HYDRAIN HIALURO

Dopadło mnie blogowe wypalenie, w związku z czym przez ostatni miesiąc na blogu nie działo się zupełnie nic. Miałam sporo zawirowań w życiu, i ten czas niesamowicie szybko mi zleciał. Między innymi dwa tygodnie temu udało mi się wreszcie zdać prawo jazdy, i tym samym kolejny punkt z mojej noworocznej listy postanowień został wykreślony. Następny cel to obrona pracy magisterskiej we wrześniu. 

Po długiej przerwie wracam z recenzją kremu, którego używałam przez całe lato, i który właśnie dobił dna. Mowa o ultranawilżającym kremie-żelu Dermedic. Razem z płynem micelarnym udało mi się go wygrać na blogu Justyny (Hushaaabye)


Lekki, nietłusty krem-żel to ulga dla suchej skóry odczuwalna przez 48 godzin po zastosowaniu. Dzięki innowacyjnej formulacji stworzonej z najskuteczniejszych substancji nawilżających  skórę utrzymuje właściwy poziom wody w naskórku przez wiele godzin.

Kompleks składników Aquarele uzupełnia niedobory wody w skórze, jednocześnie ograniczając jej transepidermalną utratę (TEWL). 

Krem-żel HYDRAIN HIALURO przez dostarczenie minerałów i witamin wzmacnia i regeneruje skórę, co sprawia, że odzyskuje ona zdrowy i promienny wygląd. Kwas hialuronowy zawarty w kremie-żelu tworzy barierę ochronną naskórka i zabezpiecza przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych oraz działaniem wolnych rodników.

Podstawowa i niezbędna pielęgnacja skóry twarzy przy użyciu kremu-żelu HYDRAIN HIALURO zapewnia spektakularną, potwierdzoną badaniami poprawę stanu skóry już po tygodniu codziennego stosowania. Dzięki lekkiej konsystencji i doskonałej wchłanialności i idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż. 

Działanie potwierdzone w badaniach klinicznych. 

ZALECANY DO:
każdego rodzaju skóry wymagającej nawilżenia, w tym skóry trądzikowej oraz w trakcie terapii dermatologicznych.

 SKŁAD

AQUA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, UREA, GLYCERIN, METHYLPROPANEDIOL, ISOCETYL STEARATE, SODIUM HYALURONATE, BETAINE, CETYL ALCOHOL, SQUALANE, TOCOPHERYL ACETATE, POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, LAURETH-7, ACRYLATES / C10-30 ALKYL ACRYLATECROSSPOLYMER, TRIETHANOLOAMINE, DMDM HYDANTOIN, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE, PARFUMM CI 42090. 


 Krem znajduje się w odkręcanym szklanym słoiczku. Dla mnie w zasadzie żadna różnica, czy to słoiczek czy tubka, ważne by było mocne, samo się nie otwierało i nie sprawiało trudności w wydostawaniu kosmetyku na zewnątrz. Na mojej twarzy codziennie ląduje tyle bakterii (jak choćby z telefonu), że kilka (tysięcy) dodatkowych z tej formy opakowania raczej mnie nie zabije. 

Kolor kremu jest po prostu prześliczny. Dla mnie to taki smerfny niebieski, który kojarzy się z czystym niebem albo morską wodą w krystalicznie czystej lagunie. Konsystencja jest bardzo lekka, w końcu to krem-żel. Wystarczy odrobina by posmarować nim całą twarz. Wchłania się dobrze, ale nie ekspresowo. Miałam tłustsze kremy, które robiły to szybciej.  


Kremu zaczęłam używać, kiedy moja skóra potrzebowała naprawdę silnej dawki nawilżenia. Po raz pierwszy w tym roku ją opaliłam, i to od razu tak całkiem mocno. Wtedy też krem był zdecydowanie za słaby. Moja skóra spijała go momentalnie. Wieczorem zawsze nakładałam go dwie warstwy, a i tak czułam, że to mało. 

Kiedy najgorsze dni minęły a moja skóra wróciła do równowagi, krem stał się wystarczającym nawilżaczem i nawet jeśli nie używałam go codziennie, udało mi się utrzymać nawilżenie na całkiem dobrym poziomie. Krem wchłania się dłuższą chwilę, co spowodowane może być jego konsystencją. Wystarczy go odrobina i często zdarzało mi się nabierać go po prostu za dużo. Wtedy czekałam i czekałam. Wchłania się jednak dokładnie i świetnie nadaje się pod makijaż, nic się nie lepi ani nie świeci. 

Dla mnie to bardzo dobry krem, o konsystencji którą bardzo lubię. Latem był naprawdę świetny, ale zimą też dobrze by się spisał. Nawet w sezonie grzewczym nie zauważam nadmiernego wysuszenia, jedynie niektóre kosmetyki do mycia twarzy je u mnie powodują.  Dlatego też chętnie jeszcze kiedyś do niego wrócę.