Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Płyn do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Płyn do kąpieli. Pokaż wszystkie posty

10 kwietnia 2016

179. Avon, płyn do kąpieli o zapachu płatków róży

Mam w domu dobrodziejstwo, jakim niewątpliwie jest wanna, ale powiem wam, że bardzo rzadko zażywam w niej kąpieli. Zdecydowanie wolę prysznic, ponieważ jest przede wszystkim szybszy. Żeby więc produkty do kąpieli (sole i płyny) nie stały sobie w łazience kilka lat, zużywam je do kąpieli stóp. To bardzo lubię i praktykuję kilka razy w tygodniu. Ostatnio używam płynu do kąpieli marki Avon o zapachu płatków róży.


Płyn umieszczony jest w charakterystycznej dla marki butli z przezroczystego tworzywa.  Dzięki pofalowanym brzegom dobrze leży nawet w mokrej dłoni i się z niej nie wyślizguje. W aktualnym katalogu płyn ten dostępny jest w pojemności 500 ml za 9,99 zł. Płyn jest bardzo wydajny, ponieważ pieni się rewelacyjnie i naprawdę nie potrzeba go dużo.


SKŁAD

AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, COCAMIDE MEA, GLYCERIN, PARFUM, ACRYLATES COPOLYMER, GLYCOL DISTEARATE, CITRIC ACID, DISODIUM EDTA, SODIUM CHLORIDE, SODIUM HYDROXIDE, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE. 


Płyn ten pojawił się kilka katalogów wstecz jako nowość. Bardzo lubię zapach róży, postanowiłam więc wypróbować go. Niestety, z przykrością stwierdziłam, że obok róży to on nawet nie stał. Nie wyczuwam w nim ani odrobiny zapachu róży. Dla mnie pachnie on po prostu mydlanie. To ładny zapach, delikatny i taki czysty. Ale na pewno nie różany.
Z kwestii technicznych: piany robi naprawdę mnóstwo, pachnie też całkiem mocno, nie barwi wody. 

Płyny do kąpieli Avon lubię i z pewnością jeszcze nie raz kupię, ale do tej wersji nie wrócę. 



24 września 2015

126. Tołpa, Kąpiel borowinowa

Kosmetyki Tołpy mają swoich zwolenników i przeciwników. Jedni uważają je za skuteczne i lepsze od kosmetyków drogeryjnych, inni za przereklamowane i nie warte swojej ceny. Ja po raz pierwszy (i póki co jedyny) miałam z nimi do czynienia dzięki wygranej na fanpage'u Rupieciarnia drobiazgów.


Co mówi producent?



Co widać gołym okiem?
Producent twierdzi, że kolor kąpieli borowinowej jest najzupełniej normalny i wynika z zastosowania składników aktywnych. Mnie ten brązowy kolor nie przeszkadza. Skóry nie barwi, nie jestem pewna jednak jak z wanną. Ja używałam go tylko do kąpieli stóp, woda jednak barwi się dosyć intensywnie, wanna więc też mogłaby trochę kolorku załapać.

Kapiel borowinowa pachnie mocno ziołową. Na pierwszy plan wysuwa się lawenda, ale sprawniejszy nos pewnie wyczułby pozostałe rośliny.


Skład

Peat Extract, Polysorbate 20, Glycerin, Lavandula Angustifolia Flower Oil, Citrus Aurantium Amara Leaf Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Salvia Sclarea Oil, Cellulose Gum, Silica, Disodium EDTA, Disodium Phosphate, Citral, Linalool, Citronellol, Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone.

Pojemność
270 ml

Cena
30 zł.

Dostępność
e-sklep producenta, drogerie

Moja opinia
Niejednokrotnie już wspominałam, że jeśli chodzi o kosmetyki do kąpieli, największą uwagę zwracam na zapach. Lawendę uwielbiam po każdą postacią, kąpiel borowinowa więc nie mogła nie przypaść mi do gustu. Według obietnic producenta, dzięki olejkom eterycznym, ma uspokajać i poprawiać samopoczucie. Czy to robi? Jak najbardziej. Mocny zapach lawendy momentalnie wypełnia całą łazienkę, aż trochę otumania. Mnie kojarzy on się z końcem dnia, długo wyczekiwanym odpoczynkiem. Mocząc zmęczone stopy w ciepłej wodzie z dodatkiem kąpieli borowinowej, mogę się zrelaksować i rozluźnić. A także, co zimą dla mnie jest zbawienne, udrożnić drogi oddechowe. 

Ponieważ nie wlewam kąpieli borowinowej do wanny, zużywam jej naprawdę niewiele i na długo mi jej wystarcza. Gdybym jednak chciała używać jej według zaleceń producenta, 270ml w mig by się skończyło. Za tę cenę pojemność zdecydowanie powinna być większa. 

Kąpiel borowinową polecam każdemu, kto lubi zapach lawendy.  

19 marca 2015

082. Avon, pierniczkowy płyn do kąpieli.

O zimie większość z nas już nie pamięta, jesteśmy już w temacie wiosny i zbliżających się świąt, a mnie ciągle o mroźnych wieczorach przypomina stojący na łazienkowej półce ciasteczkowy płyn do kąpieli. Miał być typowym umilaczem, dającym piękny zapach i mnóstwo piany. Czy właśnie taki się okazał?


Płyn pochodzi z edycji świątecznej, która pojawiła się w Avon przed Bożym Narodzeniem. Ma pojemność 500 ml, kosztował ok. 10 zł. W opakowaniu pachnie cudownie - świątecznymi pierniczkami. Teraz tego zapachu raczej nikt by nie wybrał, ale przypomnijcie sobie szał grudniowy, kiedy wszystko co cynamonowe automatycznie zwracało naszą uwagę. 

Płyn daje całkiem sporo piany, która nie znika od razu po wejściu do wanny ale towarzyszy nam przez całą kąpiel. Trochę to denerwujące, bo później trzeba męczyć się z jej spłukiwaniem, ale lepsze to niż kilkuminutowy efekt pierzyny. Zapach podczas kąpieli zupełnie niewyczuwalny. Próbowałam lać płynu naprawdę dużo (na zdjęciu poniżej macie ubytek płynu po dwóch kąpielach), i dalej nic nie czułam, mimo że odległość od nosa do wody była naprawdę mała. 

Resztę płynu postanowiłam zużyć na kąpiele samych stóp. Podczas stania na przystankach wieczorami stopy strasznie mi marzną. Pierwsze więc co robię po powrocie do domu, to moczę je w gorącej wodzie, wtedy od razu robi mi się cieplej, nie tylko w stopy. O dziwo, wtedy zapach rozchodzi się po całej łazience. Może jednak do wanny faktycznie dawałam go za mało, albo mój nos  w okresie świąt był już uodporniony na zapach pierniczków.

Płyn nie spowodował u mnie przesuszenia skóry, swędzenia czy podrażnień. Nie barwił wody ani jej nie tłuścił. 


Czy u Was też panuje taki szał na Quizwanie? Ja totalnie uzależniłam się od tej gry, wszędzie szukam WiFi do którego mogłabym się podpiąć. Jeśliby ktoś chciał zmierzyć się ze mną, mój nick to Iris2.