20 listopada 2014

048. Ziaja, Mleczko do ciała kozie mleko

Cały dzisiejszy dzień męczył mnie ból głowy i dziwne zawroty. Czułam się jakbym wypiła za dużo szampana. Chyba pogoda tak na mnie wpłynęła, bo ta była dzisiaj u mnie okropna. Typowy kapuśniaczek i do tego zimny wiatr. A mnie czekało jeżdżenie od jednej biblioteki do drugiej. Dopiero teraz zaczynam czuć się lepiej, ale pewnie ból głowy zaraz wróci, kiedy tylko zacznę czytać O osobliwościach nauk społecznych.

Zanim jednak zabiorę się do nauki, czas na bloga. Dziś na tapetę biorę mazidło do ciała mojej ulubionej marki.


Co mówi producent?

Co widać gołym okiem?



Typowa dla serii z kozim mlekiem biała plastikowa butla ze srebrnymi napisami oraz uroczym koziołkiem w formie dekoracji. Plastik jest zupełnie nieprzezroczysty, nawet pod światło nie widać ile produktu zostało w środku. Mleczko wydobywa się za pomocą pompki, która (przynajmniej w mojej butli) działa bez zarzutu. Za jednym naciśnięciem otrzymujemy niezbyt dużo mleczka, trochę więc trzeba się namachać, żeby uzyskać potrzebną do posmarowania całego ciała ilość mleczka.
Mleczko jest koloru białego, ma rzadką konsystencję, lubi sobie spływać z palców. Zapach jest bardzo przyjemny, mnie kojarzy się odrobinę z mlekiem właśnie. Trwały, czuć go przez dłuższy czas.

Pojemność
400 ml

Cena
ok. 11 zł.

Dostępność
Drogerie, apteki, sklepy Ziaja

Skład

Moja opinia

Typowe mleczko do ciała, bez żadnych zbędnych umilaczy zapachowych czy super efektów. Ma nawilżać i zmiękczać i dokładnie to robi. Zapach ma bardzo przyjemny. Mnie przywodzi on na myśl ciepłą kąpiel i świeżą pościel, czyli mój ulubiony wieczorny zestaw, szczególnie w takie chłodne dni jak teraz. Skóra po nim jest przyjemnie wygładzona i to nie tylko bezpośrednio po aplikacji, ale też długo po niej. Jedyną wadą mleczka jest to, że trzeba dłuższą chwilę poczekać, aż się całkowicie wchłonie. Ponieważ mnie zawsze się spieszy, część mleczka wycieram w pidżamę, nie zmienia to jednak faktu, że skóra i tak pozostaje dobrze nawilżona. Podsumowując, polecam szczerze. Na upały może być trochę za tłuste, ale na zimową porę idealne.

Jest to pierwszy produkt z serii kozie mleko, który stosowałam, i z pewnością wypróbuję inne. Dziś w Hebe widziałam nawet świąteczny zestaw składający się właśnie z koziej serii. A Wy znacie te kosmetyki? Jak u Was spisuje się kozie mleko?

18 komentarzy:

  1. Miałam już większość produktów z tej serii kozie mleko - bardzo dobra jest maska do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja miałam krem z tej serii ale niestety się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam z tej serii, ale miałam sporo innych i na ogół mi pasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam krem do twarzy z tej serii jednak leży głęboko w szafce z kosmetykami, mimo przyjemnego zapachu, szybkiego wchłaniania oraz dobrego nawilżenia nie przekonuje mnie BO jest tłusty ;//

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze go nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam krem i bardzo lubie :) A zestaw mam w planach zakupić w tym właśnie ten do ciała :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tej serii mam krem do rak i srednio mi podpasowal ;( Mam nadzieje, ze dzisiaj lepiej sie czujesz i duzo zdrowka zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tą firmę. Używałam krem do rąk z tej serii, balsam... chyba, z tego co pamiętam chyba też. Ogólnie jestem zadowolona, jak ze wszystkich produktów tej firmy, ale osobiście wolę inne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam serię Kozie mleko! Ten zapach jest uroczy i bardzo przyjemny, a działanie kosmetyków bardzo dobre :) Swoją drogą to bardzo mnie ucieszyło, że zamieściłaś na blogu informację o "Ludziach, zwyczajach i obyczajach starożytnej Grecji i Rzymu" - znam tę autorkę i nie wiem, jak ta książka mogła mi umknąć! A uwielbiam tę tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam z tej serii krem do twarzy, mleczko do ciała, mydło pod prysznic i krem do rąk. Jestem absolutnie uzależniona od tego zapachu (podobnie na mnie działają kosmetyki mleko+miód). Oprócz tego jeśli spojrzeć na stosunek jakości do ceny to Ziaja wypada bardzo przyzwoicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej serii chyba nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja planuję kupić taki zestaw, którym wspomniałaś dla mojej mamy pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale myślę, że zapach miałby szansę przypaść mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam żel pod prysznic o tym zapachu :P

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam kiedyś i był całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubiłam to mleczko ale skóra po nim strasznie mnie swędziała ;/

    OdpowiedzUsuń

1. Nie toleruję wymieniania się obserwacjami. Jeśli mój blog Ci się podoba - zaobserwuj. Jeśli spodoba mi się Twój - zrobię to samo.
2. Komentarze zawierające tylko zaproszenia na blogi będą ignorowane. Na całą resztę na pewno odpowiem na Waszych blogach.