19 maja 2015

102. Lirene, płyn micelarny

W kwestii demakijażu każda kobieta ma własnego ulubieńca. Niektóre, tak jak ja, lubią płyny micelarne, inne mleczka. A jeszcze innym wystarczy po prostu umycie twarzy żelem czy mydłem. W dużej mierze zależy to oczywiście od tego, jaki makijaż chcemy zmyć. Nie raz jest to tylko tusz do rzęs i szminka, w innych wypadkach nakładające się na siebie warstwy podkładu, pudru, bronzera, różu i rozświetlacza.

Mój makijaż ma być przede wszystkim kryjący, z reguły więc do najlżejszych nie należy. Być może lepiej radziłoby sobie z nim mleczko, obawiam się jednak, że mogłoby mnie zapchać. Dlatego też w kwestii demakijażu stawiam na płyny micelarne. Dziś krótko o micelu, który testowałam jakiś czas temu.


Płyn micelarny od Lirene pachnie bardzo delikatnie, trochę kwiatowo, trochę cytrusami. Zapach ten utrzymuje się na twarzy aż do jej umycia. Nie pozostawia tłustej warstwy, skóra jest za to miękka, jakbym właśnie zmyła maseczkę.


Dzięki specyficznej formie buteleczkę bardzo łatwo się otwiera. Otwór jest odrobinę za mały i trzeba się trochę namachać, żeby wylać odpowiednią ilość płynu. Z drugiej strony nie ma obawy, że wylejemy za dużo.



Które z obietnic producenta okazały się prawdziwe? Micel dobrze zmywa podkład, puder, róż czy cienie. Gorzej mu idzie z tuszem. Nawet trzymany przez chwilę przy oku nie rozpuszcza go i w efekcie prawie wszystko pozostaje na rzęsach. Lubi też zapiec w oko. Nie warto więc za bardzo męczyć nim oczu, bo tuszu do końca na pewno nie zmyjemy, a tylko nabawimy się pieczenia, kiedy płyn w końcu dostanie się do oka.


Micel faktycznie odświeża. Pozostawi na skórze delikatny, kwiatowo-cytrusowy zapach, który daje nam poczucie świeżości. Absolutnie nie wysusza, ani nie podrażnia skóry. Z kolorytem nic nie robi, tak samo z nawilżeniem. Niby zaraz po przemyciu nim skóra jest mięciutka, ale jest to wrażenie chwilowe. 

Podsumowując, jest to całkiem fajny płyn micelarny. Przy cięższych makijażach, nie tylko oczu, może się jednak nie sprawdzić. Zawsze jednak można to, czego nie domył micel, zmyć żelem czy mydłem.


26 komentarzy:

  1. Też go mam - właśnie kończę - bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam płyn z Garniera <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że dobrze Ci służy. Ja wolę do demakijażu olejki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozważałam jego zakup, ale jeśli nie radzi sobie ze zmyciem maskary, a do tego może powodować pieczenie, to jednak się na niego nie skuszę:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubiłam płyn do demakijażu z Lirene więc może i jego bym polubiła :) a i tak zazwyczaj stosuje inny produkt do oczy więc spoko

    OdpowiedzUsuń
  6. E, to nie jest źle, może kupię w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z moim makijażem oczu może mieć problem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go nigdy, a to z racji tego, że ciągle kupuję płyn micelarny z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubiłam go, ale u mnie jeszcze lepiej spisuje sie Garnier różowy i zielony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś na pewno kupię :) Lubię testować nowe płyny miceralne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio robię postępy bo jako zdeklarowana fanka mleczek zaopatrzyłam się w płyn dwufazowy z Eveline ot ta dla odmiany i bach spodobał mi się :D Może i na micele przyjdzie u mnie czas :D

    OdpowiedzUsuń
  12. mialam kiedys lirene ale wieki temu

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mialam, ale marke lubie, wiec chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa propozycja... z chęcią kiedyś zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tego jeszcze nie miałam, obecnie używam żelowego micela z AA i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy go nie miałam, może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. na razie korzystam z micela Biedronkowego, tani i spełnia swoje zadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama go nie miałam, ale moja siostra używała

    OdpowiedzUsuń
  20. Nice post as always! :)
    Kisses,
    Tijana

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mega pozytywny blog
    Lubię takie , miło się do nich wraca <3
    Pisz więcej takich notatek !!
    Zapraszam do mnie :*
    Co powiesz na wspólną obserwację ?
    Jeśli się zdecydujesz , zapraszam :)
    (Na obserwację odpowiadam max 24 h )
    http://patrycjabunt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nigdy nie chce mi się wierzyć w te nawilżające właściwości płynów micelarnych. Z produktów do demakijażu polecam micela z Biedronki (te nowe wersje są świetne). Dobrze zmywa makijaż i kosztuje grosze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jakoś nie przepadam za płynami micelarnymi wole mleczko

    OdpowiedzUsuń

1. Nie toleruję wymieniania się obserwacjami. Jeśli mój blog Ci się podoba - zaobserwuj. Jeśli spodoba mi się Twój - zrobię to samo.
2. Komentarze zawierające tylko zaproszenia na blogi będą ignorowane. Na całą resztę na pewno odpowiem na Waszych blogach.