26 lipca 2016

217. Rexona, Sctive Shield - antibacterial odour protection

Rexona to moja ulubiona marka antyperspirantów. Używam ich od bardzo dawna. Niektóre wersje były lepsze, inne gorsze, zasadniczo jednak zawsze byłam z nich zadowolona. Najukochańszym zapachem była zielona Rexona for Teens. Pamiętacie je może? To był wielki hit, kiedy byłam jeszcze w gimnazjum. W radiu ciągle leciała ich reklama. Moja przyjaciółka nauczyła się jej na pamięć i ciągle mnie nią zadręczała. Cool Green'em czuć mnie było przez całe gimnazjum. Szkoda, że je wycofano, bo z chęcią bym od czasu do czasu do nich wróciła, mimo że nastolatką dawno nie jestem.

Dzięki portalowi ofeminin testuję teraz Rexonę Active Shield (strona akcji testerskiej).


Antyperspirant Rexona Active Shield to innowacyjny sposób na zachowanie świeżości!
Twórcy Active Shield postanowili połączyć działanie soli antyperspiracyjnych i naturalnych olejków roślinnych, znanych ich właściwości antybakteryjnych. Z tego połączenia powstał antyperspirant, który nie tylko redukuje pocenia, ale też uniemożliwia namnażanie się bakterii, które są odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach potu. Rexona Active Shield to 10x większa ochrona przeciw bakteriom powodującym nieprzyjemny zapach.*

Dzięki Active Shield możesz czuć się pewnie i cieszyć się świeżym zapachem antyperspirantu. Cytrusowy mix musującej grejpfrutowej nuty, mandarynki oraz odrobiny cytryny, połączony z zielonymi liśćmi i aromatem drzewa sandałowego jest jednocześnie świeży i kobiecy. Dodatkowo, technologia kapsułek zapachowych Motionsense™ sprawia, że zapach uwalnia się powoli przez cały dzień.

Chcesz tego lata czuć się pewnie i świeżo bez względu na panujące upały? Zgłoś się i przetestuj antyperspirant Rexona Active Shield!

*w porównaniu do braku zastosowania Rexona Active Shield
 


Opakowanie dobrze znane z innych wersji antyperspirantów Rexony, różni się jedynie kolorem. Początkowo myślałam, że to antyperspirant męski. 

Opis producenta robi na mnie wrażenie. Bakterie dobre są tylko w szczepionkach i jogurtach, pod pachami z pewnością już nie, bardzo więc jestem zadowolona, że dzięki Rexonie będzie ich mniej. Jej faktyczne działanie można ocenić jedynie na podstawie zapachu. Smrodku potu nie czuć w ogóle, ale akurat to regularne mycie i stosowanie antyperspirantu gwarantuje jakby z definicji. Śmiało mogę jednak stwierdzić, że zapach Rexony utrzymuje się naprawdę długo. Użyty rano jest wyczuwalny aż do późnego wieczoru. Porównać go można nawet do dobrych perfum. Zapach jest mocny i trwały, przez cały dzień możemy więc czuć się dzięki niemu świeżo. Połączenie cytrusów jest słodkie, ale jednocześnie bardzo świeże. Mnie niestety coś w tym zapachu nie pasuje i po prostu mnie drażni, tak więc z plusa robi się minus.


Jeśli chodzi o ochronę przed poceniem, wypada słabo. Choćby w porównaniu z innymi wersjami Rexony. W gorące dni nie daje rady zupełnie. Tak więc mimo że potem śmierdzieć nie będziemy,  z pewnością nie ominą nas mokre plamy. W chłodniejsze dni lepiej daje radę, ale na lato zdecydowanie za słaby. Nie podrażnia skóry nawet tuż po depilacji i nie zauważyłam, żeby brudził ubrania.

Nowy antyperspirant Rexony nie jest żadnym odkryciem. Nie działa mocniej ani dłużej. Jego innowacyjnego działania - większej ochrony przed bakteriami, na dobrą sprawę nie da się sprawdzić. Plusem jest trwałość zapachu, jeśli więc ktoś nie lubi używać perfum, może zdać się tylko na Rexonę. Szkoda, że marka nie pomyślała o kilku wariantach zapachowych, z których każdy mógłby wybrać coś dla siebie.



 Jeśli ktoś miałby trochę wolnego czasu i zechciał przeznaczyć go na wypełnienie mojej ankiety do pracy magisterskiej (o, tutaj), byłabym niezmiernie wdzięczna.


5 komentarzy:

  1. Ja lubię tę serię Active Shield, ale wolę wersję w kulce lub sztyfcie, ten w sprayu jakoś jest mniej skuteczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą wersję i jestem zadowolona, jedna z lepszych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przypominam sobie, żebym miała kiedyś Rexonę. Obecnie stosuję bloker Ziaji i dezodorant.

    OdpowiedzUsuń
  4. raczej używam antyperspirantów w sztyfcie :D

    OdpowiedzUsuń

1. Nie toleruję wymieniania się obserwacjami. Jeśli mój blog Ci się podoba - zaobserwuj. Jeśli spodoba mi się Twój - zrobię to samo.
2. Komentarze zawierające tylko zaproszenia na blogi będą ignorowane. Na całą resztę na pewno odpowiem na Waszych blogach.