16 kwietnia 2016

181. Filet z kurczaka z jabłkami

Dawno już na blogu nie pojawił się żaden przepis. Ostatnio naszło mnie na gotowanie, i kilka ciekawych obiadów zrobiłam. U mnie w domu gotowaniem zajmuje się mama, bo moja kuchnia jest "za wymyślna, za droga, a i tak nikt się tym nie naje". To fakt, ja chciałabym gotować i jeść zupełnie inaczej. Żadnych kotletów, ziemniaków i rosołu. Tym razem jednak wzięłam pod uwagę gust pozostałych domowników i gotowałam z książki kucharskiej "Kuchnia Polska" autorstwa Małgorzaty Caprari. Dla mnie to danie to ciekawe połączenie smaków, bo jak często jada się mięso w towarzystwie owoców?

SKŁADNIKI
- filety z kurczaka/indyka - ja użyłam 2 dużych i każdy rozkroiłam na pół
- 1 kostka rosołowa rozpuszczona w szklance wrzątku
- dwa duże jabłka - tu można dać dowolną ilość, bo jabłka to osobna potrawa na talerzu
- cytryny
- majeranek, sól, cukier, mąka

PRZYGOTOWANIE

1. Lekko rozbite filety natarłam majerankiem i sokiem z cytryny (w przepisie była jeszcze sól, o której zapomniałam, śmiało można ją jednak pominąć, dla mnie sól to samo zło i często zdarza mi się o niej "zapomnieć"). Następnie włożyłam je do woreczków foliowych i na około godzinę włożyłam do lodówki.

2.  W tym czasie umyłam i obrałam jabłka. Skórki zostawiłam. Jabłka pokroiłam na ósemki i pozbyłam się pestek, następnie dość obficie skropiłam je sokiem z cytryny.

3. Filety obtoczyłam w dwóch łyżkach mąki i lekko obsmażyłam na trzech łyżkach margaryny. Sugerowałam się przepisem, ale margaryna nie wpływa na smak mięsa, można więc użyć dowolnego tłuszczu.

4. Skórki z jabłek ułożyłam na dnie rondelka, posypałam majerankiem a następnie ułożyłam na tym mięso. Całość jeszcze raz zsypałam majerankiem i zalałam kostką rosołową rozpuszczoną w szklance wrzątku. Dusiłam do miękkości, aż skórki z jabłek się przypaliły, i to bardzo. Na drugi raz będę musiała użyć garnka z trochę grubszym spodem.

5. Na tłuszcz pozostały z mięsa wrzuciłam jabłka, zsypałam je majerankiem i skropiłam sokiem z cytryny, a następnie udusiłam aż zrobiły się mięciutkie jak z kompotu. Przy mieszaniu trzeba uważać, żeby nie rozpadły się na kawałki.  

6. Mięso i jabłka podałam z białym ryżem.




Jabłka były przepyszne. Mogłabym je zjeść z samym tylko ryżem i byłabym zadowolona. Domownikom też one najbardziej smakowały. 



4 komentarze:

  1. Smacznie to danie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym bez soli nie była w stanie nic zjeść :D
    ciekawy przepis :D

    OdpowiedzUsuń

1. Nie toleruję wymieniania się obserwacjami. Jeśli mój blog Ci się podoba - zaobserwuj. Jeśli spodoba mi się Twój - zrobię to samo.
2. Komentarze zawierające tylko zaproszenia na blogi będą ignorowane. Na całą resztę na pewno odpowiem na Waszych blogach.