24 kwietnia 2016

185. Cien, Delikatny żel-klej do mycia twarzy

W tym miesiącu poczyniłam nieplanowany zakup perfum, który trochę nadwyrężył moje fundusze. Czując z tego powodu lekkie wyrzuty sumienia, postanowiłam zaoszczędzić na innym produkcie, i zamiast kupić żel do twarzy za 40 zł, kupiłam za 5 zł. Przecież to, że kosztuje tak mało nie znaczy, że jest do niczego. Ktoś w końcu dopuścił go do sprzedaży. Jaki okazał się żel Cien? Zapraszam na recenzję.


Delikatny żel do mycia twarzy. Zastosowanie: Nakładać codziennie rano i wieczorem na wilgotną twarz, szyję oraz dekolt. Po umyciu spłukać żel ciepłą wodą. 

SKŁAD

AQUA (woda), DECYL GLUCOSIDE (łagodna substancja myjąca), SODIUM COCOAMPHOACETATE (bardzo delikatna substancja myjąca, pozyskiwana z kokosa), GLYCERIN (gliceryna), COCAMIDOPROPYL BETAINE (substancja myjąca, pianotwórcza), ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER (wygładza i zmękcza, twaorzy film ochronny), PROPYLENE GLYCOL (składnik konsystencjotwórczy), PHENOXYETHANOL (konserwant), SODIUM CHLORIDE (składnik konsystencjotwórczy), PARFUM (aromat), SALICYLIC ACID (kwas salicylowy, działa antybakteryjnie), ETHYLHEXYLGLYCERIN (konserwant), SODIUM HYDROXIDE (regulator ph), AVENA STRIGOSA SEED EXTRACT (olej z owsa szorstkiego - działanie przeciwgrzybiczne), LECITHIN (składnik nawilżający), SODIUM BENZOTRIAZOLYL BUTYLPHENOL SULFONATE (pochładnia UV ?), TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE (substancja chelatująca, czyli mająca zdolność do chemicznego wiązania się z innymi substancjami i tworzenie z nimi nowych związków), POTASSIUM SORBATE (konserwant), CITRIC ACID (konserwant), CI 16035 (barwnik), CI 42090 (barwnik). 


Plastikowa tuba utrzymana jest w biało niebieskiej kolorystyce. Kojarzy mi się trochę z produktami do mycia twarzy marki Nivea, których używałam bardzo dawno temu, jeszcze za czasów szkolnych. Zamykanie trzyma trochę słabo, w podróż więc bym tego żelu nie zabierała. Może się okazać, że zaleje całą kosmetyczkę.  

Żel ma pojemność 150 ml i kupimy go w cenie 5 zł. w każdym Lidlu.


Żel jest przezroczysty, widać w nim małe pęcherzyki powietrza. Zapach jest bardzo delikatny, typowo mydlany.


Żel byłby całkiem przyjemny, gdyby nie jego okropna konsystencja. Jest tak gęsty, że z trudem rozprowadza się po twarzy. Przypomina mi jakiś gęsty klej. Nie pieni się właściwie w ogóle. Nie da się go też do końca zmyć z twarzy, na skórze zawsze zostaje taka cieniutka powłoczka. Czuć to nawet na dłoniach - na delikatnych opuszkach palców jest najbardziej wyczuwalna.
  Żel jest bardzo delikatny, skóra po nim nie jest ściągnięta. Używałam go dwa tygodnie raz dziennie, na zmianę z czymś innym,i przez ten nie zapchał porów. Nie zmienia to jednak faktu, że używanie go jest bardzo nieprzyjemne. 
Nie wyrzucę go, bo całkiem dobrze czyści pędzle. Do twarzy jednak go nie polecam. W sklepie widziałam wersję z peelingiem, może ona ma lepszą konsystencję. Ta nie myje, a marze się na twarzy i nie da się do końca zmyć. Zdecydowanie odradzam.

12 komentarzy:

  1. Szkoda, że ta ma taką kleistą konsystencje ;/ Początkowo myślałam, że w tytuł posta wkradł się mały błąd, ale jednak nazwa żel-klej opisuje go idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami tańsze kosmetyki są dużo lepsze niż te drogie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za recenzje już wiem, żeby go nie używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie skuszę się na niego. Nie lubię produktów, które się nie pienią.

    OdpowiedzUsuń
  5. tego nie znam akle mialam z serii cien med i byl swietny

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie ja także bym się z nim nie polubiła:-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zniechęciłaś mnie do tego żelu.

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż, nie skuszę się, a akurat szukam żelu do twarzy;D I dzięki za przypomnienie, ze muszę umyć pędzle haha!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, rzeczywiście mało zachęcający - dobrze, że nadaje się chociaż do mycia pędzli :-)

    OdpowiedzUsuń

1. Nie toleruję wymieniania się obserwacjami. Jeśli mój blog Ci się podoba - zaobserwuj. Jeśli spodoba mi się Twój - zrobię to samo.
2. Komentarze zawierające tylko zaproszenia na blogi będą ignorowane. Na całą resztę na pewno odpowiem na Waszych blogach.