18 kwietnia 2016

183. Ziaja, płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust, seria Kozie Mleko

Moje oczy są bardzo przewrażliwione, czasami myślę, że są nawet wredne i robią mi to specjalnie. Słońce - one łzawią. Wiatr - łzawią. Zmiana temperatury - jeszcze więcej łez. I jak tu się pomalować, skoro wszystko spłynie ze łzami? To chyba musi być jakaś alergia, bo najgorzej jest wiosną. Kiedy tylko wyjdę na zewnątrz w oku zaczyna mnie dziwnie kręcić i zaczyna się. 

Dlatego też tuszy muszę używać albo wodoodpornych, albo naprawdę mocnych. Jakiś czas temu pisałam o tuszu Big & Daring Volume od Avon. Mimo że nie wodoodporny, jest naprawdę trwały i właściwie nie do zdarcia. Dlatego też do jego zmycia potrzebuję płynu dwufazowego, zwykły micel nawet go rozmazać nie potrafi. Zazwyczaj kupuję klasyczny dwufazowy płyn do demakijażu oczu z Ziaju (wersja niebieska), ostatnio jednak skusiłam się na wypróbowanie innego, z serii kozie mleko.


Delikatny, kosmetyczny płyn do demakijażu oczu i ust oraz do pielęgnacji i wzmacniania rzęs. Usuwa wodoodporny, intensywny, nawet teatralny makijaż. Nadaje się dla osób noszących szkła kontaktowe. Bezzapachowy i nie zawiera barwników.

Faza wodna zawiera proteiny mleczne - substancję, która wzmacnia i odświeża delikatną skórę wokół oczu.

Faza olejowa złożona z lekkich emolientów, najefektywniejszych przy demakijażu. Zmiękcza naskórek i zapobiega napinaniu skóry w trakcie aplikacji. Zawiera witaminę E i olej rycynowy - odżywki wzmacniające rzęsy.


SKŁAD

AQUA (woda), CYCLOPENTASILOXANE (silikon, który wyparowuje z miejsca aplikacji, emolient), ISOHEXADECANE (emolient, pełni funkcję m.in. zmiękczającą), HEXYL LAURATE (emolient zmiękczający), TOCOPHERYL ACETATE (ester kwasu octowego i witaminy E, pełni funkcję przeciwstarzeniową), RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL (olej rycynowy), PROPYLENE GLYCOL (humektant, substancja konsystencjotwórcza), GOAT MILK EXTRACT (kozie mleko), SODIUM CHLORIDE (substancja konsystencjotwórcza, może wysuszać skórę lub ją podrażniać), SODIUM BENZOATE, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1,3-DIOL (konserwant).




Buteleczka, w której znajduje się płyn, jest bardzo mała i poręczna. Mieści w sobie 120 ml produktu. Biorąc pod uwagę to, że stosuje się go tylko do demakijażu oczu i ust, pojemność ta wystarcza na całkiem długo, u mnie jest to ok. 5 do 6 tygodni. 

Szeroki korek jest odkręcany, trzyma się całkiem dobrze i nic nie wycieka. Otwieranie nie sprawia problemu nawet gdy mamy mokre dłonie. Szata graficzna jest biało szara - charakterystyczna dla tej serii kosmetyków Ziaji.  

Płyn jest bezbarwny. W opakowaniu można wyczuć delikatny, trochę kwaśny zapach, ale równie dobrze może być to zapach opakowania. Na płatku kosmetycznym i na samej skórze płynu zupełnie nie czuć. Płyn dostępny w sklepach Ziaja. Ja kupowałam go w pakiecie z kremem, ale obstawiam że więcej niż 6 zł nie kosztuje. W drogeriach tej serii nie widziałam.


Największą zaletą tego płynu jest prawie całkowity brak tłustego filmu. W wersji niebieskiej uczucie sklejenia rzęs (a nawet powiek) jest bardzo mocne, tutaj tego nie czuć. Po zmyciu makijażu nie czuję, żeby moje oczy były brudne. 
Jak sobie radzi ze zmywaniem? Z cieniami i kredkami do oczu - bardzo dobrze. Jedno, dwa pociągnięcia i nie ma po nich śladu. Ładnie je zbiera, a nie tylko rozmazuje z powiek na policzki. Z tuszem jest już gorzej. Nie rozpuszcza go tak dobrze jak wersja niebieska, ale też nie jest dla niego zupełnie obojętny. Potrzebuje tylko więcej czasu. Ja zazwyczaj tusz zmywam z grubsza, dotąd, aż rzęsy nie przestaną wyglądać na umalowane. Później i tak traktuje je jeszcze żelem lub mleczkiem do mycia twarzy, a to co wtedy odbije się na dolnej powiece zmywam płynem micelarnym. Kilka razy jednak posiedziałam z tym płynem trochę dłużej, namaczając rzęsy, i wtedy tuszu pozbyłam się w całości. Po umyciu twarzy żelem nie było żadnej pandy. 

Podgląd na działanie, efekt jednego pociągnięcia. Od góry: szminka, kredka do oczu, cień, tusz.

Płyn polecam wszystkim tym, dla których zwykły płyn micelarny do demakijażu oczu jest za słaby, a w dwufazowce denerwuje tłustość. Tu mamy większą skuteczność niż w micelach, i brak niemiłego filmu na oczach.

15 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemny produkt, zapamiętam go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę :)
    Nie znałam go wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, pierwszy raz czytam recenzję tego płynu. Chętnie mu się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę :) nie spotkałam go jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki Ziajki,muszę go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam, że w tej serii jest taki płyn

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam żel pod prysznic! Uwielbiam zapach tej serii !! :)
    Zapraszam na nowy post i zachecam do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie widziałam go wczesniej, warty zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie właśnie wneria tłusty film, który zostaje po płynach dwufazowych. Ale skoro tu go nie czuć to może w przyszłości się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. w kwestii demakijażu jestem wierna Bielendzie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam go na sklepowej półce :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię płyny do demakijażu Ziaji, ale tej wersji nie miałam. Nie wiem jednak czy bym się skusiła, bo krem pod oczy z tej serii mnie uczulił.
    Bardzo fajny blog, chętnie zaobserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiedziałam, że w tej serii znajduje się także płyn do demakijażu - chętnie mu się przyjrzę :-)

    OdpowiedzUsuń

1. Nie toleruję wymieniania się obserwacjami. Jeśli mój blog Ci się podoba - zaobserwuj. Jeśli spodoba mi się Twój - zrobię to samo.
2. Komentarze zawierające tylko zaproszenia na blogi będą ignorowane. Na całą resztę na pewno odpowiem na Waszych blogach.